sobota, 12 października 2013

Rozdział 3


Justin usiadł na kanapie obok mnie i szeroko się uśmiechną, zauważyłam, że był wystrojony co oznaczało, że ktoś tu przyjdzie lub gdzieś się wybiera. Próbowałam ignorować jego uśmiech przeglądając swoje interactions, ale nie wytrzymałam tego durnego uśmiechu:
-czego chcesz?
-oh niczego spoglądam tylko na moją ulubioną stylistkę
-a mógłbyś przestać, bo jeśli nie to zaraz sama sprawie abyś przestał
-nie bądź taka zadziorna, dziś wieczorem dowiesz się czegoś bardzo ważnego
Powiedziawszy te słowa wyszedł z tourbus’a pozostawiając mnie bez wyjaśnienia. Zastanawiałam się o czym Justin pragnie mnie poinformować dzisiejszego wieczora. Przez głowe przechodziły mi różne myśli, żadna nie była przyjemna. Podsumujmy mam przerąbane.

*********

-Dokończysz tego hamburgera czy będziesz do końca życia patrzeć się w niego nieobecna?hm?
-Co?oh przepraszam Fredo ciągle myślę o tym co Justin tak bardzo chce mi przekazać. Boje się. Ta wiadomość na pewno nie będzie miła.
-Boże, przestań w końcu o tym myśleć, nic się nie stanie. Pewnie to będzie coś związanego z jakąś sesją zdjęciową czy nową piosenką. Uspokój się.
-Chyba masz racje, dokończmy to i idźmy, bo te nastolatki dziwnie się na nas patrzą i chyba zaraz się domyślą, że jesteśmy z BieberTeam’u a wiesz jak nie lubie gdy ktoś wrzeszczy, że chce zdjęcie i że nie może uwierzyć, że to ja. Nie wiem jak celebryci to wytrzymują.
-Ok, ale musimy wziąć coś na wynos dla Kevina , bo będzie zły jeżeli dowie się, że nic mu nie kupiliśmy.

********

W pośpiechu zamówiliśmy dla Keva i wyszłyśmy. Byliśmy piechota co było bardzo ryzykowne, nagle jakaś dziewczyna podeszła do nas i poprosiła o zdjęcie, grzecznie ustawiłam się do zdjęcie. Nagle podeszła jeszcze jedna i jeszcze jedna i zaczęło się, nienawidziłam tego. Po półgodzinie wszystkie fanki w końcu odeszły sobie a my mogliśmy kontynuować naszą przechadzkę do busa, jednak gdy byliśmy przy tourbusie napadło nas kolejne stado fanek, które było o wiele większe i ochroniarze musieli je od nas odganiać, super.  Z małego wypadu n obiad do miasta zrobił się Bieber’owy armagedon. Gdy udało się nam już wejść do środka zauważyłam Justin’a i Scootera siedzących na kanapie i przypatrujących się nam. Scooter grzecznie poprosił, aby Alfredo poszedł do sypialni i zostawił nas samych, bałam się, to było coś poważniejeszego niż jakaś głupia sesja zdjęciowa. W końcu Scooter się odezwał:
- Cześć Jess, musze ci coś powiedzieć. Zapewne wiesz, o nadchodzącej nowej płycie Justin’a i gali rozdania nagród Grammy. Postanowiliśmy, że musimy cos zrobić, aby o Justinie zrobiło się głośno i postanowiliśmy, że zostaniesz nową dziewczyną Justin’a, to będzie tylko ustawka.
Myślałam, że zemdleje to była najgorsza wiadomość usłyszana przeze mnie.